Meteo – mapy i prognozy
W ramach niedowierzania prognozom pogody przedstawianym w formie chmureczek, słoneczek i temu podobnych postanowiłem zebrać kilka narzędzi pomagających określeniu prognozy najważniejszych zjawisk atmosferycznych, zwłaszcza gwałtownych, oraz warunków do fotografowania.
Po pierwsze moje ulubione narzędzie – Meteogramy ze strony meteo.pl dla Łodzi (najbliższa interesująca mnie lokalizacja).
Pierwszy z modelu UM (krótkoterminowy), drugi, o nieco większym zasięgu – z modelu COAMPS.
Jak to odczytać? Spróbuję jakoś w maksymalnym skrócie wyjaśnić.
Po pierwsze – na górnej częsci mamy skalę czasu CEST (czas środkowoeuropejski – to głównie on nas interesuje).
Pierwszy wykres na meteogramie pokazuje prognozę temperatury (kolor czerwony – uśredniona, kolor niebieski – odczuwalna, skala w stopniach C).
Drugi wykres – prognozuje opady i wilgotność powietrza. Na zielono deszcz, na niebiesko śnieg. Kolor jasny oznacza opad konwekcyjny (czyli zwykle delikatniejszy, z przerwami), ciemny – oznacza opad wielkoskalowy (silny, często ciągły). Po lewej stronie mamy skalę wielkości opadu, w milimetrach na metr kwadratowy. Jeden milimetr na metr – to nic innego jak litr wody, więc powiedzmy 20 mm/m2 to wiaderko wody na każdy metr kwadratowy powierzchni. Nad „słupkami” opadów widać czerwoną linię określającą wilgotność powietrza (skala po prawej stronie) – im wyżej tym wilgotniej (szybciej się pocimy, męczymy, a pranie schnie dłużej. Dla fotografujących duża wilgotność oznacza też mniej żywego błękitu na niebie, bardziej „białawe” niebo, i mniejszą widoczność szczegółów z dużych odległości (ważne np. przy panoramach miasta w dużej rozdzielczości).
Trzeci wykres – to ciśnienie (skala w hPa po lewej stronie), warto zwrócić na gwałtowne wahania – jeśli występują równocześnie z silnym wiatrem zmieniającym kierunek – to można spodziewać się gwałtownych zjawisk, latem (zwłaszcza przy wysokich temperaturach) rośnie dodatkowo prawdopodobieństwo burzy oraz tzw. „zjawisk brzegowych” między ścierającymi się masami powietrza (silne lokalne podmuchy, szkwały, a nawet trąby powietrzne). Jeśli zobaczymy w jednej godzinie skok ciśnienia, temperatury i zmieniający się kierunek wiatru – lepiej dobrze obserwować do się dzieje nad głową.
Poniżej na czwartym wykresie mamy prędkość (potocznie – siłę) i kierunek wiatru. Na skali po lewej mamy metry na sekundę, po prawej – swojskie kilometry na godzinę, a pod wykresem strzałki obrazujące kierunek wiatru. Siłę wiatru łatwo sobie wyobrazić wystawiając głowę przez otwarte okno jadącego samochodu… mniej więcej tyle ile mamy na prędkościomierzu obrazuje nam prędkość wiatru. Warto uważać przy prędkościach powyżej 30 km/h, a gdy prognoza przewiduje powyżej 50km/h przez dłuższy czas – zastanówmy się czy koniecznie trzeba wyjść z domu.
Ostatnie dwa wykresy przedstawiają obraz chmur, oraz widzialność.
Najłatwiej się zorientować odnośnie pogody na ziemi – patrząc na ostatni (szósty) wykres obrazujący stopień zachmurzenia (skala po lewej stronie – w procentach „zakrycia nieba”), oraz rodzaj chmur (niskie – ciemnoszare, średnie – szare, wysokie – białe).
Im wyższy wykres – tym więcej chmur. Chmury niskie zakrywające całe niebo przynoszą najczęściej opady, chmury wysokie – powodują „rozbielenie” nieba (istotne dla fotografów – daje bardzo równomierne światło, ale i odbiera niebu „błękit” – podobnie jak wysoka wilgotność). Jeśli już przy zdjęciach jesteśmy – to jednym z najlepszych „pocztówkowych” układów jest niemal czyste niebo z niedużą ilością chmur średnich i niskich (powiedzmy do 20-50%).
Na tym wykresie zobaczymy również czasem pionową „zebrę” czyli prognozę mgieł. Jeśli mamy mgłę a temperatura jeszcze się obniży – czeka nas zwykle rosa (tzw. „mgła opada”), natomiast wzrost temperatury i spadek wilgotności względnej powietrza spowoduje że mgła „pójdzie do góry” powoli rozchodząc się w powietrzu. Jeśli do mgły dojdzie nam ujemna temperatura – to wilgoć ma szansę osadzić się w postaci szadzi lub szronu.
Mapka ze strony gdziejestburza.pl pokazująca intensywność wyładowań – pomiary z odbiornika w Łodzi. Na stronie macierzystej mapka jest odświeżana co minutę, u mnie – należy ją przeładować ręcznie, w razie potrzeby czyszcząc cache przeglądarki (zwróćcie uwagę na datę i godzinę z której pochodzą dane). Jeśli widzimy zbliżającą się strefę dużej ilości niebieskich znaczków zebranych bardzo blisko siebie, a ilość zarejestrowanych wyładowań (Strikes/min) przekracza 500 – mamy do czynienia z silną burzą. Natomiast sama ilość wyładowań (pokazywana też na wykresie) nie mówi nam bezpośrednio o gwałtowności burzy, ponieważ wyładowania mogą być rozłożone na dużym obszarze (niebieskie symbole wyładowań rozproszone).

Ogólna sytuacja i zjawiska meteo nad Europą – mapa posługująca się typowymi kodami i oznaczeniami meteo, w dolnej części ma w razie czego ściągę.

Zdjęcie satelitarne układu chmur nad Polską
Prędkość i siła wiatru (wg. modelu GFS) – warto zwrócić uwagę zwłaszcza na obszary obwiedzione grubą kolorową linią – zwłąszcza tu mogą powstawać tornada.

A na koniec smaczek – prognoza lotnicza (TAF i METAR). W okienko należy wpisać kod lotniska (np. dla Lublinka w Łodzi wpisujemy EPLL), sugeruję wybrać „translated” (przetłumaczona z kodów skrótowych TAF i METAR) i kliknąć „get TAF and METARs”. W rezultacie otrzymamy precyzyjne określenie obecnych warunków dla lotnska, oraz aktualna prognoza na najbliższy czas. Przyda się znajomość języka angielskiego